PsychoDietetyk

Psychodietetyka

Historia pewnej znajomości

Historia, którą chcę wam opowiedzieć wydarzyła się naprawdę. Jej bohaterką była moja koleżanka.

Moja koleżanka – nazwijmy ją, dla potrzeb tej historii Renatą ( bo naprawdę ma na imię … – zresztą, nieistotne) jechała pociągiem. Jechała na wykłady.

Renata wydaje się być osobą bardzo pewną siebie. Jest psychologiem z mnóstwem świadectw ze studiów podyplomowych. Na dodatek na co dzień zajmuje się pomocą osobom poszkodowanym przez los.

Renata jest wysoka. Ma z 186 cm. I na ulicy…. widac ją. Świetnie się ubiera. Jest zgrabna. Zawsze ma perfekcyjny makijaż i idealnie dobrane dodatki. Chodzi w butach na wysokich obcasach!

A teraz posłuchajcie, co mi opowiedziała:

„Wsiadłam do pociągu a tam pełno ludzi. Nie chciało mi się szukac miejsca więc poszłam do wagonu restauracyjnego. Tam akurat było prawie pusto. Siedzę, zamówiłam herbatę i stwierdziłam, że poczytam sobie notatki. Czytam, czytam, ale czuję, że ktoś na mnie patrzy. Podnoszę wzrok a tam jakiś facet – taki przed 40.Nawet nieźle wyglądał. Jak zobaczył, że się na niego spojrzałam, to się uśmiechną. No więc dalej czytam te notatki chociaż trochę mi się dziwnie zrobiło. Czytam i czytam aż nagle czuję, że do mnie podszedł i słyszę : dzień dobry, czy mogę się przysiąśc? Kiwnęłam głową , że tak – no bo ostatecznie co mogłam zrobic. A ten usiadł, dalej się na mnie patrzy i pyta czy może mi coś postawic. Powiedziałam mu, ze dziękuję. Wiec się przyczepił do moich notatek : co czytam, gdzie jadę i w końcu zaczęliśmy rozmawiac. Chciał się ze mną umówic na kawę w Warszawie. Nawet miałam ochotę się zgodzic.
I co, i co? – zapytałam.

I wiesz co on mi wtedy powiedział?
No?
On popatrzył na mnie wiesz, takimi zamglonymi oczami i …. i …. powiedział: Bo wie pani, ja UWIELBIAM TAKIE DUŻE KOBIETY!
ZBOCZENIEC JEDEN!

Rzucając : „zboczeniec jeden” – Renata była wkurzona jak diabli. Ja z niemałym trudem opanowałam śmiech, bo dopiero wówczas uświadomiłam sobie, że dla niej to nie jest zabawna opowieśc.
A teraz jeszcze raz przeczytajcie sobie mój, zupełnie obiektywny opis Renaty.

Już?

To spiszcie sobie na kartce wszystko to, co Wam się w sobie podoba i noście tą kartkę przy sobie (dopisując kolejne pozycje, które przyjdą Wam do głowy).

VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0.0/10 (0 votes cast)
VN:F [1.9.22_1171]
Rating: 0 (from 0 votes)

Komentarze

Komentarze w artykule: “Historia pewnej znajomości

  1. Przedstawione w bardzo przystępny sposób.
    Pozdrawiam serdecznie.

    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.9.22_1171]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>